Zmiana rozmiaru tekstu

-A A +A

Space

 

Internat znowu "nadaje".

Zaczynamy tradycyjnie "Chrztem kota".

Konkurencje do zaliczenia, były przeróżne: np. karaoke :)

Kto konkurencji nie zaliczył, musiał zmierzyć się z PAPKĄ od przewodniczącej :)

Większość udawała bardzo grzecznych:

Starszyzna jednak nie dawała się zwieźć pozorom :)

Myślicie, że Krzysztof zamiata? Nic bardziej mylnego - to kalambury po internacku :)

Ale,że co? Że ja? Najspokojniejsza istota pod słońcem? To niemożliwe :)

A za nie mówienie prawdy.... PAPKA, szeroko buzia Kasiu ;)

I wszyscy podnosimy lewy, wskazujący paluszek. Jak widać "lewy", to pojęcie względne :)

Taka wygodna podłoga świetlicowa :)